wtorek, 9 października 2012

Znajomość z czółenkiem

Miałam też przyjemność zaznajomić się z czółenkiem frywolitkowym z czego wynikła śliczna choć nie idealna serwetka. We wzorze znajdował się jeszcze jeden poziom, ale nie chciałam tak dużej serwetki.

         Trzy dni zajęło mi zrobienie trzech warstw. Ale bardzo fajnie się frywolitkuje:)  Teraz są modne bransoletki frywolitkowe więc zrobię swojej siostrze na święta ze dwie. Do kompletu chce zrobić jeszcze kolczyki, ale wybór jest tak wielki że ciężko się na coś zdecydować:/ Od kiedy trafiłam na bloga Pani maranty (http://maranta.blox.pl/html/1310721,21.html?486731) wybór jest cięższy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz